Nie dla budowy spalarni przy Wólczyńskiej w Dzielnicy Bielany’’
Wnioskodawca Warszawa, dnia 19 maja 2026r.
Mariusz Rogowski
Szanowna Pani
Karolina Bober Z-ca
Prezydenta m.st. Warszawy pl. Bankowy 3/5, 00-950 Warszawa
Bartosz Rozbiewski
p.o. Dyrektora
Biura Architektury i Planowania Przestrzennego m.st. Warszawy
Szanowny Pan
Adam Struzik
Marszałek Województwa Mazowieckiego
Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego:
ul. Jagiellońska 26, 03-719 Warszawa
urzad_marszalkowski@mazovia.pl
Szanowny Pan
Rafał Trzaskowski
Prezydent m. st. Warszawy
Urząd m.st. Warszawy
pl. Bankowy 3/5 00-950 Warszawa
sekretariatprezydenta@um.warszawa.pl
Szanowna Pani
Ewa Malinowska-Grupińska
Przewodnicząca Rady Miasta st. Warszawy
Rada Miasta Stołecznego Warszawy
Pałac Kultury i Nauki pl. Defilad 1 piętro XX, sekretariat pokój 2012
Szanowny Pan
Michał Książek
Dyrektor Zespółu Parków Krajobrazowych Województwa Mazowieckiego
Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Mazowieckiego
ul. Kłopotowskiego 5, 03-718 Warszawa
Szanowny Pan
Krzysztof Cząstkiewicz
Mazowiecki Inspektor Ochrony Środowiska
Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Warszawie:
ul. Bartycka 110A, 00-716 Warszawa
Szanowny Panie Prezydencie,
W imieniu mieszkańców terenów Młocin, Placówki, Radiowa, Wólki Węglowej, oraz w imieniu 100 tysięcy mieszkańców Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy , oraz sąsiednich dzielnic i miejscowości, przedstawiamy petycję przeciwko umieszczeniu w Wojewódzkim Planie Gospodarowania Odpadami Instalacji termicznej jako prywatnej instalacji spalarni w zakładzie przy Wólczyńskiej 249 w Dzielnicy Bielany.
Inicjatywa Społeczna ,, Nie dla budowy spalarni przy Wólczyńskiej w Dzielnicy Bielany’’ , powstała z potrzeby wyrażenia sprzeciwu wobec tej kontrowersyjnej inwestycji, która budzi uzasadnione obawy o zdrowie, środowisko i bezpieczeństwo mieszkańców. Planowana Inwestycja przy samej granicy Otuliny Kampinoskiego Parku Narodowego. W odpowiedzi na rosnące zaniepokojenie, mieszkańców i opinii publicznej która mocno sprzeciwia się wpisaniu prywatnego interesu zakładu jako cel publiczny.
Zgodnie z art. 3 ust. 2 pkt 7 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach gmina ma obowiązek osiągać wymagane poziomy przygotowania do ponownego użycia i recyklingu. Ten obowiązek wynika też z unijnej Dyrektywy 2008/98/WE i całej hierarchii postępowania z odpadami, w której najpierw jest zapobieganie, potem ponowne użycie, potem recykling, a dopiero niżej odzysk energii i na końcu składowanie. Innymi słowy: spalanie nie ma być podstawą systemu, tylko jego końcówką. Wymagane poziomy recyklingu są konkretne: 55% w 2025 r., 60% w 2030 r. i 65% w 2035 r. A Warszawa w 2024 r. osiągnęła zaledwie 28,37%.
To nie jest drobne odchylenie. To jest wynik o prawie połowę niższy od poziomu, który trzeba mieć praktycznie już teraz. I właśnie dlatego trzeba mówić wprost: jeśli ten model się nie zmieni, kary za nieosiąganie poziomów recyklingu będą tylko kwestią czasu, a ich koszt i tak wróci do mieszkańców w opłatach. Zgodnie z art. 9 tej samej ustawy, za nieosiągnięcie poziomów recyklingu naliczana jest kara za każdą brakującą tonę. Stawki wynikające z przepisów wykonawczych to rząd wielkości 200–300 zł za tonę. Do tej pory w skali kraju były to dziesiątki milionów zł rocznie, bo wymagane poziomy były niższe.
Zdecydowana większość tych odpadów (ok. 750 tys. ton) pochodzi bezpośrednio z gospodarstw domowych. Statystyczny mieszkaniec stolicy wytwarza średnio około 410–430 kg odpadów rocznie. W 2025 MPO odebrało 300 tyś opadów. Pozostały odpady odbierały firmy prywatne z których najbardziej agresywną konkurowała - również w stosunku do MPO - firma przy Wólczyńskiej .
Celem tej prywatnej firmy jest uzyskanie pozycji dominującej w sferze zastrzeżonej dla przedsiębiorstw gospodarki publicznej. Ryzyko polega na tym, że w domenie gospodarowania odpadami podmiot publiczny kieruje się interesem publicznym i jest nadzorowany przez samorząd/Państwo - podmiot prywatny kieruje się wyłącznie zyskiem. Ostatnim przykładem i skutkiem agresywnej konkurencji jest przejęcie przez prywatny zakład By- zlecenia odbioru śmieci z Pragi Południe i Północ które zamiast na Targówek do MPO są wożone przez całą Warszawę na Bielany - nie jest to zgodne z polityką transportową Warszawy.
Przy założeniu wymogu recyclingu 65% śmieci, spalarnia MPO (260tyś ton) + projekt Żerań, Modlińska PGNiG Termika (170tyś ton) obsługują/obsłużą pozostałe 35% śmieci (około 280 tyś ton) . W Warszawie nie ma potrzeby planowanie kolejnej spalarnie w tym prywatne nad którymi kontrola jest znikoma: - MPO obsługuje południe, - PGNiG Termika obsłuży północ, Wniosek zakład prywatny przy Wólczyńskiej na spalarnię 170 tyś ton wpisany PGO Województwa Mazowieckiego 2030 nie jest elementem
PGO tylko elementem planów biznesowych tego zakładu, które skutkują wpisaniem lokalizacji Wólczyńska do Strategii i Planu Ogólnego Warszawy.
Warszawa produkuje ok 800 tys ton rocznie a całe Województwo ok 1,5 miliona ton rocznie. Warszawa ma gdzie spalać, więc planowana spalarnia powinna być wybudowana poza Warszawą.
Ta hipoteczna spalarnia (i) jest lokowana w sąsiedztwie KPN, korytarza ekologicznego, korytarza napowietrzania Warszawy, będzie spalała śmieci z poza Warszawy z poza Województwa, przywożone do Warszawy transportem kołowym , od północy wjadą planowaną S7, ale śmieci z innych kierunków przejadą przez (rozjadą) Warszawę , w lokalizacji spalarni nie ma infrastruktury do transferu ciepła do Warszawy ani zapotrzebowania lokalnego na ciepło, kierując się zyskiem firma prywatna wybuduje obiekt techniczny nie wpisujący się w przestrzeń miejską i będzie gotowa przyjąć każde odpady – w warunkach polskich przepisów - kontrola firmy prywatnej w zakresie co i jak tam by tam spalali, jest iluzoryczna.
Nie chcemy setek dodatkowych samochodów ciężarowych dziennie, które zwiększą ruch, hałas, emisję zanieczyszczeń, ograniczą bezpieczeństwo na drogach. Nie chcemy składowania śmieci, która spowoduje odór w okolicy planowanej spalarni śmieci. Należy również wziąć pod uwagę, że lokalizację planowanej spalarni nie należy tylko rozpatrywać biorąc pod uwagę jedynie odległości od istniejących zabudowań.
Należy wziąć pod uwagę fakt, że planowane przedsięwzięcie będzie miało wpływ na wartość domów i gruntów w tym rejonie i realne jej obniżenie.
Pragniemy również zauważyć, że obecne podejście Unii Europejskiej wyraźnie pokazuje kierunek na przyszłość dla państw członkowskich związany choćby z Europejskim Zielonym Ładem i finansowaniem inwestycji, gdzie wskazuje się odejście od spalarni odpadów, a ukierunkowanie na inwestycje związane z recyklingiem, wtórnym zagospodarowywaniem i wykorzystywaniem odpadów oraz przede wszystkim ograniczaniem ich ilości.
Ten trend został już zapoczątkowany w 2015 r. Planem działania UE dotyczącym gospodarki o obiegu zamkniętym, gdzie wskazano, że sposób, w jaki zbieramy odpady i nimi gospodarujemy może prowadzić do wysokich wskaźników recyklingu i sprawić, że cenne materiały będą trafiały z powrotem do gospodarki, lub może skutkować niewydajnym systemem, w którym większość nadających się do recyklingu odpadów trafia na składowiska lub do spalarni, co może mieć szkodliwe skutki dla środowiska i powodować znaczne straty gospodarcze. W ostatnim czasie ten trend ku recyklingowi i ponownemu zagospodarowaniu tylko się jeszcze bardziej wzmacnia.
Z tego względu uważamy, że samorządy i my jako mieszkańcy powinniśmy stawiać przede wszystkim na selektywną zbiórkę u źródła, recykling materiałowy i kompostowanie. Przykładowo w Europie jest kilkaset gmin, które udowodniły, że recyklingowi może być poddanych ponad 80% odpadów. Spalarnie odpadów, mimo nowoczesnych technologii, emitują do powietrza rakotwórcze substancje (dioksyny i furany), metale ciężkie oraz dwutlenek węgla. Zagrożone jest zdrowie nasze i naszych dzieci.
Czy tego chcą mieszkańcy, Radni Warszawy, Radni Województwa Mazowieckiego? Jeśli jak mówi Pan Burmistrz Pietruczuk w tym prywatnym zakładzie ma spalać to co pozostaje po segregacji, aby tego nie wywozić, to wystarczy instalacja 30-40 tyś ton rocznie.
Mieszkańcy proponują i wnoszą o cele dla m.st. Warszawy ·- w granicach m.st. Warszawa zakłady gospodarowania odpadami przerabiają wyłącznie śmieci Warszawskie,
· - podmiotem dominującym i kontrolującym rynek jest gospodarki odpadami w Warszawie jest podmiot publiczny (MPO).
Cele Sejmiku Województwa Mazowieckiego:
· - spalarnia elementem gospodarki komunalnej gospodarki odpadami, a nie biznesu, · - prowadzenie spalarni powinno być zastrzeżone dla podmiotów publicznych.
Mieszkańcy apelują o podjęcie działań :
· - w Strategii i Planie ogólnym wykreślić spalarnię jako inwestycję prywatną -biznesową, lub zmiana lokalizacji poza Warszawę,
· - w Planie ogólnym wykreślić Obszar Uzupełnienie Zabudowy na terenie BYŚ pozwalający na wydawanie decyzji WZ dla Inwestycji BY.., ·
- jak najszybciej rozpatrzyć uwagi i uchwalić plan miejscowy dla Radiowa,
Recykling rośnie za wolno, spalanie i składowanie nadal są dużą częścią systemu, a „inne procesy przetwarzania” to w praktyce głównie sortowanie, MBP i produkcja paliwa RDF, czyli etap pośredni przed recyklingiem, składowaniem albo spaleniem. Największą w Polsce i póki co jedyną instalację do zagospodarowania odpadów Spalarnię odpadów na Targówku, nazwaną Warszawską Wytwórnią Energii.
Instalacja ma przetwarzać ponad 320 tys. ton odpadów rocznie. Czyli planowo ok 33 % wytarzanych odpadów. A gdzie recykling? Miasto planuje też przy Zabranieckiej biogazownię, której termin realizacji w miejskich dokumentach został przesunięty na 2030 r. To akurat jest dobry kierunek, bo fermentacja bioodpadów i odzysk biogazu to realny element recyklingu organicznego, a nie kolejna wersja „wrzućmy to do pieca”. Warszawa nie ma dziś problemu pod tytułem „co zrobić ze śmieciami, bo nie ma gdzie ich spalić”. Warszawa ma problem pod tytułem za dużo odpadów zmieszanych i za niski poziom recyklingu. W 2024 r. recykling wyniósł 28,37%, termiczne przekształcanie 13,87%, a składowanie 15,67%. To znaczy, że miasto wciąż jest bardzo daleko od modelu, w którym odpady są przede wszystkim kierowane do recyklingu, a nie przygotowywane do spalenia albo do składowania.
Więcej recyklingu oznacza mniej balastu, mniej RDF, mniej transportu do zewnętrznych instalacji i mniej odpadów, które trzeba ostatecznie spalić albo zakopać. Te działania wpisania prywatnej instalacji do WPOG, które są sprzeczne z unijną Dyrektywą 2008/98/WE i całej hierarchii postępowania z odpadami, w której najpierw jest zapobieganie, potem ponowne użycie, potem recykling, a dopiero niżej odzysk energii i na końcu składowanie, spotkały się do z dużym niepokojem naszej społeczności lokalnej więc by całościowo holistycznie spojrzeć na problem i oczekiwania obywateli i uspokoić niepokój społeczny warto dokonać zmian na rzecz obywateli by otrzymać kompromis społeczny i zrównoważony faktyczny rozwój tej części Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy.
Zgodnie z wytycznymi określonymi w Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Warszawa miała być zagospodarowana tak, aby wszędzie, gdzie mieszkamy, żyło nam się przyjemnie i wygodnie.
Czy tak mogą się wypowiedzieć mieszkańcy w/w osiedli mieszkaniowych na północnych Bielanach ?
Środowisko mieszkańców tych terenów bacznie obserwuje rozwój wydarzeń w mediach społecznościowych, podpisuje się pod wszelką ochroną tych obszarów przed dalszą ekspansją gospodarczą, bierze i weźmie udział w dalszych konsultacjach społecznych w celu przywrócenia części tym terenom funkcji miejskiej a My mieszkańcy jesteśmy gotowi aktywnie wspierać działania Pani Prezydent m.st. Warszawy a takie działania Pani Prezydent m.st. Warszawy mogą się zapisać w kartach historii Miasta.
Na przestrzeni wielu lat, działalność przemysłowo-usługowa zmieniła zasadniczo swój charakter i nie ma już prawie w Warszawie uciążliwych zakładów przemysłowych, a rozwijają się tzw. usługi czyste (zakłady wysokich technologii), to można te funkcje łączyć z mieszkaniami, biurami i rekreacją. Ponieważ pozwoli to zbliżyć do siebie miejsca zamieszkania i pracy, efektem winno być ograniczenie ruchu komunikacyjnego w centrum miasta. Ideałem byłoby, aby każda z dzielnic miała swoje prawdziwe centrum – z usługami, rozrywką, rekreacją. I aby żadna z nich nie stawała się w pewnych porach dnia wymarła. Programy rozwojowe i wieloletnie plany inwestycyjne powinny być tworzone tak, aby zrealizować wspomniane cele.
W pierwszej kolejności należy kontynuować budowę metra, modernizować i rozwijać sieć tramwajową. Równie ważna jest infrastruktura społeczna – szkoły, przedszkola, usługi zdrowia, kultury, sport lokalny, zieleń osiedlowa a nie budowa prywatnej instalacji zakładu przetwarzania odpadów która jest sprzeczna z dyrektywą unijną i nie jest celem publicznym w otulinie Parku Narodowego.
Odpowiednio zaprojektowany Plan Ogólny, stworzony przy współudziale mieszkańców, jako partnerów w kształtowaniu przestrzeni publicznej, określiłby również takie parametry zabudowy poszczególnych obiektów, które pozwoliłyby na zachowanie klinów napowietrzających wpływających na swobodny przepływ powietrza, a które to miałyby przełożenie na zmniejszenie kumulowanych – w ograniczonych bądź zamkniętych przestrzeniach – zanieczyszczeń powietrza.
Ważnym aspektem współczesnego planowania winna być nie tylko duża wrażliwość dla poszanowania lokalnych społeczności i ich interesów oraz potrzeb kulturowych ale także należy pamiętać, że rozwój miasta nie może odbywać się kosztem właścicieli gruntów szczególnie jej mieszkańców którzy żyją, mieszkają od pokoleń i niekiedy jedna inwestycja deweloperska logistyczna dewastuje, życie wielu mieszkańcom. Stąd jak na wstępnie apelujemy o wykreślenie prywatnej instalacji w Strategii i Planie ogólnym wykreślić spalarnię jako inwestycję prywatną -biznesową.
Mariusz Rogowski Skontaktuj się z autorem petycji